w ogniu oszczerstw, podejrzeń i niesłusznych insynuacji wkurzyłem się. Wrzuciłem na fotogeniusa zdjęcie szmatki!!!! To nią czyszczę obiektyw (ZERO paprochów!). Zdjęcie w dziale Bielany, bo szmatka jest biała
no właśnie - sprzęt, jest to zawsze największa bolączka każdego zapalonego miłosnika fotografii. Weźmy takie szmatki na przykład - są bardzo trudno dostępne. A jak się sprzęt czyści powiedzmy firanką to się obiektyw rysuje. I co robić?
słowo daję że nie paproch. zawsze bardzo uważnie czyszczę obiektyw. mam taką szmatkę z małymi włoskami. Nią się pociera delikatnie i szkło pozostaje czyste. Słowo.