Powstanie hotelu tej klasy może mocno wpłynąć na całą okolicę. A więc również/albo przede wszystkim na istnienie pobliskiego targowiska. Jeden z moich kolegów ochrzcił je mianem "Ukrainy" (mając, swoją drogą, wiele sympatii dla tego kraju); inny opisał w sposób, który sprawia, że ciężko coś dodać
http://www.warzywo.blogspot.com/2008/04/tygiel.html.
Na co dzień kwitnie tutaj handel i przewalają się tysiące ludzi (wszak to połączenie pętli - tramwajowej i autobusowej). Ale zdjęcia powstały w zimową niedzielę - tak, żeby prawda wyszła na jaw.